- Nareszcie jesteśmy same i mogę ci coś powiedzieć - powiedziała dziewczyna.
- O co chodzi? - zapytałam bez żadnych emocji w głosie.
- O 21;00 idź do sypialni Zayna. Jest to pierwszy pokój po lewej stronie na piętrze. Moi przyjaciele i ja mamy tam takie spotkanka na każdej imprezie, od dzisiaj i ty do nich należysz. - Uśmiechnęła się.
- Dobrze, przyjdę. - Odwzajemniłam uśmiech i pożegnałam się na chwilę obecną z Victorią.
Weszłam do domu chłopaka mojej kuzynki i znalazłam się w przedpokoju. Dom był dosyć spory i ładny. W holu, w którym właśnie stałam, można było zostawić jakieś ubrania, np. kurtkę. Z tego co widziałam to dużo osób tak zrobiło, więc chyba nie musiałam się bać, że ktoś ukradnie mi moją czarną skórę. Powiesiłam ją na jednym z wieszaków i udałam się dalej. W przedpokoju z prawej strony były łuki drzwiowe, którymi można było przejść do jadalni, kuchni i salonu. Po lewej stronie były drzwi do łazienki i jeszcze jakiegoś pokoju. Nie wiedziałam jeszcze jak jest na piętrze, bo zdecydowałam się udać na początku do głównego pomieszczenia, gdzie była większość ludzi, czyli salonu.
Ciężko byłoby zliczyć chociaż połowę ludzi, których tam widziałam. Nie wierzyłam w to,że Zayn zna, aż tyle osób,pewnie zaprosił całą okolicę.
Między ludźmi przeciskały się kelnerki, które trzymały w ręce tace i roznosiły drinki. Postanowiłam wziąć jednego i podejść do wolnego stolika przy ścianie. Był wolny, więc usiadłam i po woli piłam drinka. Choć w Londynie byłam dosyć popularną osobą, to nie często chodziłam na różne imprezy.Zdecydowanie wolałam iść na zakupy albo na pizze. Z tego powodu nie byłam przyzwyczajona do picia alkoholu, robiłam to chyba dopiero trzeci lub czwarty raz, ale trudno, kiedyś trzeba zacząć imprezować i to chyba jest najlepszy moment.
Nagle zobaczyłam przeciskającą się przez tłum płaczącą dziewczynę. Miała błękitne oczy i jasnobrązowe włosy. Zostawiłam drinka na stole i zaczęłam za nią biec. Wbiegła na pierwsze piętro, a ja poszłam za nią. Były tam cztery sypialnie, dwie łazienki i jeszcze jedno jakieś pomieszczenie. Błękitnooka weszła do jednej z łazienek. Nie wiedziałam co mam zrobić, czy dać jej święty spokój, czy zapytać co się stało. Po pięciu minutach stwierdziłam, że lepiej będzie dowiedzieć się o co chodzi. Zapukałam w drzwi.
- Zostawcie mnie wszyscy w spokoju! - krzyknęła dziewczyna.
- Chcę tylko pomóc. - powiedziałam spokojnie.
- Nie chcę pomocy od żadnej jebanej przyjaciółki tych idiotów! - Denerwowała się.
- Nie wiem o jakich idiotów chodzi, ale na pewno nie jestem ich przyjaciółką, bo mieszkam tu od dzisiejszego poranka. - tłumaczyłam jej.
Kiedy dziewczyna nie odezwała się, ani słowem, miałam zamiar wrócić na dół, ale przerwał mi odgłos otwierających się drzwi. Odwróciłam się. Drzwi od toalety, w której była dziewczyna otworzyły się, więc po woli tam weszłam. Błękitnooka stała z rękami założonymi pod biustem i dalej płakała. Nagle głośno odetchnęła i spojrzała na podłogę, a potem znowu na mnie.
- Nie wiem kim jesteś i dlaczego tak bardzo chcesz mi pomóc, ale możesz spróbować. - powiedziała dziewczyna.
Spojrzałam na nią smutnym wzorkiem, po czym zamknęłam drzwi i usiadłam na kafelkach. Dziewczyna usiadła obok mnie.
- Nazywam się Emma. Przeprowadziłam się tu rano z bratem i mamą. Nie jestem pewna, czy będę umiała ci pomóc, ale spróbuję. Zresztą wolę to niż, patrzenie na tych opitych pajaców.
Dziewczyna zaśmiała się, a ja razem z nią.
- A więc czeka cię długa opowieść. - Uśmiechnęła się przez łzy. - Jestem Nicole Price. Mieszkam tu od urodzenia. Nie jestem jakoś bardzo popularna, ale dosyć znana. W sumie to, gdyby nie to, że chodziłam z Harrym Stylesem to pewnie nikt by nie wiedział, że istnieję. Tak dla wyjaśnienia Harry to najlepszy przyjaciel Zayna, jego pewnie znasz, bo w końcu jesteś na tej imprezie.
- Tak, tak. Miałam okazje go poznać. - powiedziałam.
- Wczoraj pokłóciłam się z Zaynem. Wytknęłam mu, że nie powinien traktować wszystkich ludzi, a w szczególności jego dziewczyny jak zabawki. On na to wyśmiał mnie i zaczął wytykać wszystkie moje błędy. Dzisiaj na imprezie Harry powiedział mi, że jestem zwykłą dziwką i znudziłam mu się. Wiem, że powinnam go znienawidzić, ale nie mogę, bo cholernie go kocham. - kontynuowała dziewczyna. - Jestem również pewna, że Harry nie zrobił tego, bo mu się znudziłam, tylko zapewne Zayn mu kazał.
- Ale dupek! - Krzyknęłam. - Nie wierzę,że tak po prostu nazwał cię dziwką! Nawet jeśli ten idiota Zayn mu kazał, nie powinien go posłuchać.
- Widać, że jesteś tu nowa. - Uśmiechnęła się lekko. - Zayn Malik to największy dupek na świecie. Chodzi ze swoją dziewczyną Victorią tylko dlatego, że jest łatwa i ładna. Swoich przyjaciół ma głęboko w dupie, rozkazuje im, mówi z kim mogą być, a z kim nie. Zachowuje się jakby był jakimś królem!
- Zauważyłam to. Poznałam go rano, a tak się składa, że Victoria to moja kuzynka.
- Że co?! - Zdziwiła się, a ja zaczęłam jej opowiadać moją historię.
Zaczęłam od tego z kim jestem spokrewniona, kończąc na tym dlaczego się tu przeprowadziłam. Nie zapomniałam wspomnieć też o moim byłym chłopaku, który był dupkiem.
- Widzę, że miałaś serio ciekawe życie. -powiedziała.
- W sumie tak... - miałam kontynuować, ale spojrzałam na godzinę w telefonie.
Była już 20;57, a ja za chwilę musiałam dołączyć do grupki idiotów.
- Nicole, sorry, ale muszę już iść. Powiedziałam Vic, że będę na tym ich tajnym spotkanku, a zaczyna się za 3 minuty. - powiedziałam smutno.
- W takim razie dam ci mój numer, bo już będę się zbierać. - Uśmiechnęła się dziewczyna.
- Mam lepszy pomysł! - Uśmiechnęłam się. - Chodź ze mną. Przecież to, że zerwałaś z Harrym, nie znaczy, że nie możesz tam iść. Teraz jesteś moją przyjaciółką, a ja nie będę przystosowywać się do żadnych zasad.
- To nie jest dobry pomysł.
- Jest! - Pociągnęłam dziewczynę w stronę drzwi.
- Dobra, pójde, ale muszę umyć twarz. Widzisz jak wyglądam? - powiedziała Nicole.
Po minucie była już gotowa. Szybko udałyśmy się do pokoju Zayna. Byłyśmy troszkę spóźnione. Wszyscy siedzieli w kole, a na środku leżała pusta butelka po piwie. Oczy osób znajdujących się w pomieszczeniu skierowały się na mnie i Nicole. Wiedziałam, że to będzie ciekawa noc.
--------
Rozdział był trochę chaotyczny i beznadziejny, ale na prawdę chciałam dzisiaj już go skończyć. Mam nadzieję, że przez niego nie zrezygnujecie z czytania mojej opowieści. Bardzo dziękuję za komentarze i prawie już 400 wyświetleń. Jest to bardzo miłe. Bardzo proszę o komentowanie rozdziałów, czy będą to miłe komentarze, czy też krytykujące moją opowieść. Każdy komentarz bardzo motywuje do dalszego pisania.
Pozdrawiam, Vivia :)

W S P A N I A Ł E
OdpowiedzUsuńRozdział świetny, zresztą jak każdy Twój:*
Kocham to opowiadanie ;*
//Paula :*
ff-crazy-in-love.blogspot.com
Jutro nowy rozdział ;*
Dziękuję! :* To bardzo miłe :) Wpadnę jutro na pewno na kolejny rozdział :)
UsuńJeju ; ))
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ta impreza ; )
Kurde będzie gra w butelkę ? To już w ogóle ciekawie xx
Nicole I em będą przyjaciółkami ? Mam nadzieje, bo to urocze ze Em chciała je pomoc chociaż się nie znały xdd
Harry to dupek ? Heh no to ciekawie tak samo Zayn xdd
Czekam na następny i pozdrawiam ! :*
http:// od-przyjazni-domilosci.blogspot.com